Rozmiar: 38407 bajtów
O mnie  O liliowcach  Moje siewki  Oferta  Kontakt  Ciekawe strony  Liliowce kolegi

obuwik@wp.pl

Nieco o liliowcach

Liliowiec w każdym polskim ogrodzie

"No przecież mam liliowce" - tak właściwie powie każdy, uprawiający w Polsce ogród. Czasami nawet nie powie liliowce, ale "smolinosy". I faktycznie, są to kwiaty popularne, rosnące wszędzie od lat, niezniszczalne, nie wymagające praktycznie pielęgnacji, łatwe w rozmnażaniu, krążące z rąk do rąk, od ogrodu do ogrodu.

Ale jakie to liliowce? Zazwyczaj pospolity gatunek Hemerocallis fulva, dający bujne kępy liści z wyrastającymi z nich w czerwcu wysokimi łodygami, na końcu których zakwitają pomarańczowe, niespecjalnie ciekawe kwiaty. Albo też różne mieszańce Hemerocallis middendorfiana czy flava, kwitnące wcześniej, nawet w maju, o małych kwiatach w odcieniach żółtego.

A tymczasem liliowce to w tej chwili dziesiątki tysięcy odmian i wśród tej grupy roślin każdy znajdzie coś dla siebie. Dla początkujących ogrodników będą atrakcyjne ze względu na łatwość uprawy (każda przeciętnie żyzna ziemia ogrodowa i słoneczne miejsce), dla innych kilka nowszych, ciekawszych odmian może stać się zalążkiem fascynującej kolekcji.

To rośliny małe (miniaturki dosięgają 30 cm wysokości), nadające się na obwódki rabat i do pojemników, jak np. odmiana 'Siloam Art Moore', to rośliny duże, dorastające do 60-100 cm wysokości, jak Hemerocallis citrina czy 'Wolf Eyes', mogące stanowić centralny punkt rabaty bylinowej, rosnąć w grupie na zadbanym trawniku, stanowić szpalerek czy mini-żywopłocik oddzielający od siebie części ogrodu, zwieszać swoje bujne liście na lustrem wody. To kwiaty od małych, kilkucentymetrowych, jak u odmiany 'Lucky Pierre' do ogromnych, przypominających nieco lilie orientalne, od kilkunastu do ponad 20 cm średnicy, jak u odmiany 'Never Ending Story' czy 'War Paint'.

To feeria kolorów, od czysto białego - 'Gentle Shepherd', przez odcienie kremowego - 'Arctic Snow', żółtego - 'Butter Yellow', seledynowożółtego - 'Hudson Valley', złotego - 'Acapulco Daze', pomarańczowego - 'All American Tiger', brzoskwiowego - 'Elegant Candy', czerwonego - 'Charles Johnston', rudawego - 'Crimson Pirate', różu - 'Barbara Mitchell', bladego fioletu - 'Catherine Woodbery', ciemnego fioletu - 'Always Afternoon', do prawie czarnego - 'Bela Lugosi'.

To obłęd kształtów, od kwiatów gwiazdkowatych - 'Aten', odgiętych do tyłu - 'Forsyth Ace of Hearts', owalnych - 'Blackberry Candy', okrągłych - 'Dragons Eye', trójkątnych - 'Celebration of Angels', przez kwiaty z zachodzącymi na siebie płatkami - 'Cobalt Dawn', do niezwykłych, przypominających ośmiornice lub pająki form - 'Kindly Light', od typowych sześciopłatkowych, szalenie symetrycznych - 'Patricia Fay', do wielopłatkowych, od kwiatów pojedynczych - 'Only Believe', do podwójnych - 'Double River Wye', i pełnych - 'After the Fire', od odmian o płatkach spiczasto zakończonych - 'Summer Wine', do takich niemal okragłych - 'Torch Song Trilogy'.

To ogromnie zróżnicowane faktury, od kwiatów o płatkach delikatnych jak motyle skrzydła, prawie przezroczystych - 'Joan Senior', do płatków grubych, mięsistych - 'Racing With Destiny', od płatków z delikatnym satynowym połyskiem - 'Obsidian', do płatków przypominających wyglądem aksamit - 'Eva Lynn Cupchik'.

To nieprawdopodobna zmienność wzorów, od kwiatów jednobarwnych, pastelowych - 'White Perfection', przez kwiaty dwukolorowe - 'Frans Hals', kwiaty z obwódką - 'Awesome Blossom', z prążkami - 'Cherry Lace', z nieregularnymi smugami - 'Eye On America', z oczkami - 'Aliens Eye'. To zmienność obrzeżeń, od prostych - 'Grape Velvet', przez pofalowane - 'Creative Edge', falbaniaste - 'Absolute Treasure', riuszkowane - 'Grand Marshall'. To kwiaty prawie bez zapachu - 'Torrid', lub mocno pachnące - 'Midwest Majesty'.

To prawda, że kwiaty kwitną przez jeden-półtora dnia - ale codziennie otwierają się kolejne i kwitnienie pojedynczej kępy trwa nawet dwa tygodnie. To kwiaty zaczynające kwitnienie już pod koniec maja i odmiany kwitnące w czerwcu, lipcu, ale są już i takie kwitnące do października ('Stella d'Oro'). To również kilka odmian o liściach białozielonych, dla tych, co lubią nieco urozmaicenia niekoniecznie tylko w czasie kwitnienia. To kwiaty i dla tych, którzy lubią elegancję i spokój, dopasowanie barw, jak i dla tych, którzy chcą wnieść do ogrodu powiew egzotyki, nieco dramatyzmu i ekspresji. To również kwiaty dla smakoszy - pąki obsmażone stanowią przysmak kuchni orientalnej - ale kto chciałby zjadać coś tak pięknego?

Co roku powstają tysiące nowych siewek liliowców, z których rejestruje się i wprowadza do sprzedaży dziesiątki odmian. Te sprzed roku czy dwóch niczym już właściwie nie przypominają poczciwego, znanego "smolinosa" poza tym, co dla ogrodnika jest ważne: odpornością i łatwością uprawy. Za to efekt wprowadzenia nawet kilku mieszańców liliowców do ogrodu przechodzi zwykle nasze najśmielsze oczekiwania. I o to właśnie chodzi.

obuwik@wp.pl